Mężczyźni też mają zmarszczki...


Od kiedy tylko istnieje reklama, sztaby marketingowców wykorzystują naiwność i chęć podobania się płci pięknej. Niewiele nowego da się już wmówić naszej płci, zatem pojawiła się potrzeba upolowania nowego tzw. targetu. Na celowniku pojawili się mężczyźni i nagle okazało się, że mają oni zmarszczki!
Żadna z kobiet z pewnością nie kupowała by kolejnej przedłużająco-wydłużająco-pogrubiającej maskary, gdyby nie bombardowały ją zewsząd komputerowo poprawiane mega - rzęsy.
Większość ułomności i niedoskonałości naszego ciała, skóry, cery pojawia się tak naprawdę w laboratoriach kosmetycznych i biurach marketingowych.
Kobiety w pewnym stopniu zdążyły się już do tego przyzwyczaić. Nie oburzamy się, gdy w kinie, w telewizji, czy w gazecie pokazuje nam się półnagą piękność bez żadnej, nawet najmniejszej skazy. Przeszłyśmy do porządku dziennego nad faktem upiększania gwiazd w każdej sesji zdjęciowej dla poczytnych magazynów.
Uodporniłyśmy się i może dlatego właściwie nie zauważamy tego, co stało się ostatnio na polskim rynku. Otóż okazało się, że kończą się możliwości upiększania kobiecego ciała. Niewiele nowego da się już wmówić naszej płci, zatem pojawiła się potrzeba upolowania nowego tzw. targetu.
Na celowniku pojawili się mężczyźni i nagle okazało się, że mają oni zmarszczki! Do tej pory nie posiadali ich w sensie negatywnym, były one oznaką dojrzałości, dodawały powagi i uznania. Nie były powodem do wstydu, usunięcia ich czy stosowania jakichkolwiek specyfików. Ba! Mężczyźni mogli spokojnie kpić i śmiać się z przynoszonego do domu przez swoje damy kolejnego cudownego specyfiku na gładką cerę.
Te czasy jednak już bezpowrotnie się skończyły. Mężczyźni mają zmarszczki i to takie, z którymi trzeba walczyć. Głosi o tym wielki napis reklamujący krem przeciw zmarszczkowy dla mężczyzn!
Oto możemy obserwować, jak pokolenie dzisiejszych 20-latków zaczyna mieć w swojej świadomości nie tylko całą listę kobiecych ułomności, zaczyna kreować się lista wad mężczyzn. Czasopisma coraz chętniej, szerzej i częściej pokazują nam facetów idealnych, takich do których wypada i należy wzdychać. Wszyscy odbiegający od tego modelu zaczynają już być krytykowani. Brak gustu, nie dbanie o siebie, zaniedbywanie - to tylko jedne z łagodniejszych określeń, gdy jeden z panów dobierze nieodpowiedni stój, bądź pozwoli sobie na wyhodowanie brzuszka w zbyt młodym wieku.
Teraz dopiero możemy naprawdę obserwować, jak dokonuje się prawdziwa ewolucja. Teraz feministki mogą cieszyć się najbardziej, bo oto dokonuje się zrównanie w prawach obu płci.

Wszyscy mamy wady. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Dopiero od niedawna jednak możemy powiedzieć otwarcie, że i mężczyźni mogą wstydzić się swoich niedoskonałości. Kolorowe czasopisma i bilbordy właśnie zaczęły atakować ich ego zdjęciami pięknych, młodych i doskonałych. W niedługim czasie świadomość wad, jakie otrzymali od Matki Natury przeniknie do ich życia, na stałe zamieniając je w wyścig za ideałem.
Większość mężczyzn stanie się, tak jak większość kobiet, niewolnikami rynku kosmetycznego i jego obietnic. Tylko po to, by osiągnąć ideał piękna kampanii reklamowej.

dodajdo.com

9 komentarze:

Anonimowy pisze...

Pranie mozgow przez media. Dziwi sie i smieje z tych co lykaja nowe kremiki, perfumy i tzn "modne" ciuchy. Co to znaczy modne? Jakis ciec uszyl kawalek szmaty i oglosil calemu swiatu ze w tym trzeba chodzic bo jak nie... jak nie to co ? jestes lumpem?! hahha

Anonimowy pisze...

marzy mi się dzień, w którym szczęki opadną producentom kosmetyków bo do ich sklepów z tymi dziędziołami nikt nie będzie wchodził. Poddawanie się takim manipulacjom powoduje też złudzenie naszego braku gotówki. mamy jej dość na rzeczy naprawdę potrzebne, ale jesteśmy przyzwyczajeni do różnych wmówionych nam potrzeb i kupujemy sterty "pierdołów" KIEDY ZMĄDRZEJEMY??????

darkwords@op.pl pisze...

Dostrzegam tu rozdwojenie jaźni :> Z jednej strony na siłę przepycha się w mediach wizerunek faceta zadbanego, ogolonego, ślicznie pachnącego i dobrze ubranego (przez co wzbudzającego ochy i achy u mijanych kobiet), a z drugiej wystarczy wejść na dowolne kobiece forum, by przeczytać jęczenie o feminizacji współczesnego mężczyzny :>
Sprawa jest prosta - albo mężczyzna dba siebie i (siłą rzeczy) unika czynności potencjalnie szpecących dla ciała (ryzykując etykietkę "lalusia", jeśli nie bardziej dosadną i sugerującą odmienne upodobania seksualne), albo nie boi się twardej, wpływającej na ciało pracy, nie mając czasu na bzdury z gatunku "moja przesuszona skóra potrzebuje balsamu". Cudów nie ma. Zadbani hydraulicy są produktem reklam, telenowel i książek dla zakompleksionych gospodyń domowych ;>

Subconscious pisze...

darkwords@op.pl no właśnie o to chodzi, że wizerunek taki jest przepychany w mediach. Zaczyna się to, co już dawno zostało zrobione z kobietami - wmawia się społeczeństwu, przez marketingowe zagrywki, co tak naprawdę ma się mu podobać.

darkwords@op.pl pisze...

Wiesz, co jest najbardziej zabawne? Ano to, że na takich zagrywkach tracimy wszyscy (będę dalej pisał o wizerunku kobiet - wybacz, ale z pewnych względów trudno mi oceniać sprawę przez pryzmat urody mężczyzn ;>).
Kobiety widzą takie wytapetowane, wyskalpelowane i wyfotoszopowane lale, przez co wydają fortunę na kiecki, mazidła oraz inne dziwne rzeczy; oczywiście nigdy nie osiągają ideału z rozkładówki i wpadają we frustrację. Mężczyźni widzą retuszowane zdjęcia i biorą je za standard kobiecej urody, mijając po drodze ww. zwyczajne, urocze dziewczyny, które żałują, że fotoszopa nie działa w rzeczywistości niewirtualnej ^^ Efekt jest taki, że obydwie strony szukają czegoś urojonego, nierzeczywistego i później możemy przeczytać wzajemne, pełne jadu oskarżenia ;)
Czy z perspektywy kobiet też to tak wygląda?
Pozdrawiam :)

Ewelina Dziubińska pisze...

darkwords@op.pl
Masz rację, tracimy więc wszyscy, bo przestajemy widzieć świat takim, jakim jest, a zaczynamy go postrzegać przez pryzmat kolorowego i idealnego świata reklam. Przy takiej konkurencji nic i nikt nie będzie nawet bliski ideału.
Z perspektywy kobiet świat zaczął kręcić się wokół lustra, kosmetyków, mazideł i coraz to nowych diet, wytykaniu sobie wad, zamiast czerpania radości z życia i ze swojego ciała również. Kobiety tracą na to czas zamiast w poświęcić go na rozwój osobisty, jak chociażby robią to mężczyźni. Efekt jest taki, że kobieta dąży do ideału, który ani nie istnienie i którego i tak mężczyźni nie docenią i zaczyna tracić na tym dążeniu swoje życie. To jednak, co ostatnio dzieje się w przemyśle kosmetycznym, mam tutaj na myśli coraz to nowe "niezbędne" kosmetyki dla mężczyzn sprawi, że niedługo już całkowicie kobieta i mężczyzna będą się mijać, bo zamiast skupić na żywym człowieku będą gonić za ideałami piękna ciała kobiety, ale też i mężczyzny.

darkwords@op.pl pisze...

Pecunia non olet, a mężczyźni to dziewiczy, chłonny i niezagospodarowany rynek :>
Potrafisz wyobrazić sobie nową kolekcję męskich lakierów do paznokci w roku 2015? Czysty szał, prawda? ;)

Ewelina Dziubińska pisze...

darkwords@op.pl
Rynek niezagospodarowany, a przecież marketingowcy nie śpią :D
Dla mnie obecnie szał, a pewnie dla jakieś 23 latki w roku 2015 absolutnie normalny element "dbania" o siebie przez mężczyzn ;)

darkwords@op.pl pisze...

Tak, a przy okazj zostanie znowu ukute nowe terminy - mężczyzna nie-umiem-przewidzieć-jaki-będzie-szał-seksualny oraz mężczyzna zbyt-staroświecko-nudny-seksualny ;)
To jest mój ostatni post - serdecznie dziękuję za rozmowę :)

Copyright © 2008 - Szelest Stron - is proudly powered by Blogger
Blogger Template